niedziela, 28 lutego 2016

Spring must-have

Wiosna coraz bliżej, a co za tym idzie - pora na odświeżenie garderoby. Czas przejrzeć schowane do tej pory rzeczy, z niektórymi się pożegnać i oczywiście, najprzyjemniejsza część, wybrać się na zakupy. :) Pomyślałam, że dobrym pomysłem będzie zestawienie paru propozycji na najbliższe miesiące, które ułatwią mi, a może i Wam, poszukiwania.


1. tutaj 2. tutaj 3. tutaj 4. tutaj 5. tutaj 6. tutaj
 
Outweary...
... z dominującą klasyką. Czerni w mojej szafie jest zdecydowanie zbyt wiele, więc jednym z postanowień na ten rok jest jej ograniczenie, dlatego starałam się szukać kolorów. Zielenie, brązy i szarości są popularnymi zamiennikami, w których większość na pewno będzie czuła się komfortowo. Warto pomyśleć również o różu, w końcu wiosna powinna kojarzyć się z delikatnością i pięknem. :) Nie mogło jednak zabraknąć klasyki - jeansu i skórzanej kurtki, która, na niekorzyść mojego postanowienia, z czernią stanowi nieodłączny duet. 

1. tutaj 2. tutaj 3. tutaj 4. tutaj 5. tutaj 6. tutaj

 T-shirty i koszule...
... coś, czego nigdy dość. Róże i szarości coraz bardziej do mnie przemawiają, więc sądzę, że już niebawem po nie sięgnę, szczególnie w klasycznych zestawieniach. W codziennych, casualowych outfitach prawdopodobnie postawię na bordo, biel i brąz. Natomiast kolorowe t-shirty z pewnością sprawdzą się w cieplejszych miesiącach.


1. tutaj 2. tutaj 3. tutaj 4. tutaj 5. tutaj 6. tutaj

 Dodatki...
... z pewnością ulubiony fragment każdej stylizacji. Moim faworytem są plecaki, które wpasują się w praktycznie każdy zestaw, jednocześnie zapewniając komfort. Bardzo podoba mi się też wykorzystanie holografu, o czym przekonacie się w jednym z kolejnych postów. Kapelusze i okulary są absolutną klasyką, te drugie w ostatnim sezonie pogubiłam, więc pora zaopatrzyć się w nowe. :)


Na co stawiacie tej wiosny?


środa, 3 lutego 2016

G-Eazy - Random


Moje ferie zbliżają się ku końcowi, choć najważniejsze z wydarzeń wciąż przede mną. Z czystym sumieniem mogę przyznać, że spożytkowałam je tak, jak chciałam. Spędziłam sporo czasu z najbliższymi znajomymi, wypoczęłam, nadrobiłam nieco zaległości filmowych, jedynie jeśli chodzi o bloga nie do końca udało mi się zrealizować postanowienie - z trzech zaplanowanych sesji udało mi się zrobić jedynie jedną, dzisiaj. Ale jak wiadomo, lepsze to niż nic, a i z efektów jestem bardzo zadowolona, mimo, że było mi nieco zimno. :)
Jak z łatwością można zauważyć - moja szafa w 75% składa się z czerni, ale jak do tej pory nadal nie wpadłam w posiadanie czarnej kurtki, więc nadeszła pora, żeby to zmienić! ;p Mówiąc już całkiem poważnie, ostatnio staram się ograniczać i podczas zakupów omijać czerń szerokim łukiem (podkreślam, staram się, wychodzi różnie). Na potwierdzenie tych słów dziś choć jeden element, bluzka, wyróżnia się kolorem. :)
Jak wspomniałam na początku posta, w weekend czeka mnie ważna rzecz, więc proszę o trzymanie kciuków!
 fot. Gabriela

kurtka - TUTAJ; bluzka - TUTAJ; spódniczka - H&M; botki - Altero