niedziela, 27 września 2015

AWOLNATION - Run


Skoro powoli dorastam do wielu rzeczy, to nadszedł i czas na moją pierwszą jeansową kurtkę. Nigdy nie byłam do nich przekonana, głównie dlatego, że wolę ciemne rzeczy, do jasnych muszę być przekonana stuprocentowo, a z jeansem wyjątkowo się nie lubiłam. Mimo wszystko, biorąc pod uwagę nadchodzącą jesień i porę na uzupełnianie szafy w cieplejsze rzeczy, w końcu zaryzykowałam. Pierwsze wrażenie było zaskakująco pozytywne, w dużej mierze jest to zasługa rękawów, które ożywiają całą kurtkę i nadają jej charakter. Na dzisiejszych zdjęciach również wydaje mi się, że wygląda nieźle, choć wciąż  potrzebuję czasu na przywyknięcie do zmiany (dlatego reszta jest czarna, inaczej byłabym chyba w zbyt dużym szoku). :) 
Wrzesień minął mi niesamowicie szybko i, na szczęście, bardzo pozytywnie. Za chwilę październik, a co za tym idzie - już 3 urodziny odnowionego bloga! Trochę się przez ten czas działo i pozmieniało, ale nie powiedziałabym, że to aż tyle lat. Mam już mały pomysł na post z tej okazji, zobaczymy co z tego wyjdzie. :) Udanego tygodnia!
Ps. Zważywszy na Wasze częste komentarze, w końcu się uśmiechałam!

kurtka - TUTAJ; bluzka - House; spodnie - New Yorker; buty - Adidas  

niedziela, 20 września 2015

Stromae - ave cesaria


Przyzwyczajona do jasnych, letnich sesji potrzebowałam dłuższej chwili, by przy oglądaniu dzisiejszych zdjęć oswoić się z jesiennym klimatem. Ostatnio czasu zaczyna brakować na coraz więcej rzeczy, a już tym bardziej na obserwowanie otoczenia, więc rzeczywiście nie zauważałam zmian. Mimo wszystko wciąż nie odczuwam zbliżającej się jesieni, taka pogoda odpowiada mi nawet bardziej, bo nigdy nie lubiłam letnich upałów.
Wygląda na to, że pora zastanowić się, jakie miejsca będą wyglądały najciekawiej w nadchodzących miesiącach. 
Dziś spontaniczna sesja, wciąż będę starała się dodawać posty co tydzień, może niekoniecznie będą to stylizacje, bo nie zawsze udaje się zrobić sesję, ale nadal będą stanowiły większą część bloga. Spódniczkę dorwałam na wakacjach w Gdańsku, a razem z bluzką z wyciętymi rękawami (to już trzecia z rzeczy z takimi wycięciami, uwielbiam je!) mogą uchodzić za sukienkę. Koszula pojawiła się już na blogu w luźnej stylizacji, bo w takich widzę ją najlepiej. Zestaw nada się również do szkoły, teraz w większości będą tworzone z myślą właśnie o niej. :) Tak więc zapraszam na pierwsze zdjęcia w nieco jesiennym klimacie (szczególnie ich druga część, pierwsze straciły na jakości) i życzę udanego tygodnia!
 fot. Gabriela

bluzka, naszyjnik - Cropp; spódniczka - H&M; koszula - Dresslink; trampki - Converse

niedziela, 13 września 2015

Indiana


Jak na sezon jesienny przystało - przeziębienie w końcu mnie dopadło. Weekend to zdecydowanie za mało na pełne wykurowanie się, ale dziś robiłam co mogłam i zobaczymy, jak będzie jutro. Całe szczęście, że miałam jeszcze zapas w postaci zdjęć, bo o sesji w tym tygodniu niestety nie było mowy. Dopiero przestawiam się na tryb wcześniejszego wstawania i późniejszych powrotów do domu, ponieważ do tej pory nie musiałam nigdzie dojeżdżać. Mimo szybkiego i cięższego tempa jestem bardzo zadowolona i cieszę się, że moje wybory przynoszą pozytywne skutki. Zobaczymy, jak wyjdzie mi to za kilka lat, ale wszystko przede mną.
Tak jak wspomniałam wcześniej - dziś zdjęcia zapasowe, dzięki którym może choć w małym stopniu poczujecie tamto ciepło. :) Zostały mi jeszcze z początku wakacji, z krótkiego pobytu na wsi z przyjaciółką. Od pierwszej sesji w zbożu w poprzednim roku (tutaj) nie mogłam doczekać się kolejnej. Nie jest to klimat nadający się do moich stylizacji, natomiast na luźnych sesjach sprawdza się bardzo dobrze. 
Co do następnych postów, spodziewam się kilku paczek, a dodatkowo planuję przegląd nowości kosmetycznych, które uzbierałam ostatnio, więc czekajcie. :) Opowiedzcie, jak Wam mija wrzesień! 
 fot. Gabriela

top, wianek - H&M; spódniczka - Oasap