piątek, 27 września 2013

Seattle

Witajcie. Piątek, mamy piątek! Jak Wam minął ten tydzień? Ja posiedziałam sobie w domu ze względu na chorobę, która jeszcze nie do końca mnie opuściła, ale czuję się lepiej. Co zrobiłam w tym czasie? Ogarnęłam sporo na komputerze, zrobiłam porządek ze zdjęciami, poodwiedzałam blogi, a nawet przygotowałam dla Was stylizację! :) Mam nadzieję, że się cieszycie. Jesienią zawsze mam problemy z sesjami przez słabe zdrowie, natłok zajęć, no i oczywiście pogodę, dlatego tym bardziej cieszy mnie, że w końcu odkryłam dość dobre miejsce do robienia zdjęć w moim pokoju. Wymagało to chwilowego "przemeblowania" i trochę stresu (zdejmowanie szklanej, lekko już potłuczonej antyramy ze ściany z G. "-trzymasz? -tak. - ale na pewno? puścisz to zaraz!" i takie tam c:), ale uważam, że zdjęcia wychodzą tu całkiem przyzwoite, oceńcie sami :)  Zobaczyć możecie nowości z ostatnich postów i przedostatnią parę okularów, udanego weekendu, kochani!
photos by Gabriela

t-shirt - Aupie; spodnie - New Yorker; pasek - Stradivarius; bransoletka i czarny pierścionek - Persunmall; kolczyki i złoty pierścionek - Bellast; okulary - Tutaj          Jeśli chcecie mi pomóc, to wszystko jest wyjaśnione TUTAJ :)



poniedziałek, 23 września 2013

Wishlist from Sheinside

Czuję się już lepiej, ale nadal muszę siedzieć w domu, a o zdjęciach niestety nie ma mowy. Z braku lepszego pomysłu w końcu zgodziłam się na propozycję sklepu Sheinside. O co chodzi? W przeciągu 10 dni muszę zebrać 100 kliknięć od Was, aby nawiązać z nimi współpracę. Tak więc przedstawiam Wam kilka rzeczy, które najbardziej mi się spodobały i liczę na Waszą pomoc. Kliknięcie to tylko sekundka, a bardzo mnie uszczęśliwi :)  
KLIK  
1. Tutaj  2. Tutaj  3. Tutaj

4. Tutaj  5. Tutaj  6. Tutaj

Mam nadzieję, że mogę na Was liczyć :) Życzcie mi zdrowia, kochani 

czwartek, 19 września 2013

Really about nothing...

Wiem, zaniedbuję bloga, przepraszam, ale nie wyrabiam ze wszystkim, za dużo tego. Dodatkowo zaczęłam kaszleć i to z własnej winy. Tak naprawdę, to nie mam pojęcia co tu napisać. Nie wiem, czy chcecie to czytać. Nie ma sensu wylewanie tu moich żalów i narzekanie na całą ludzkość. Zamiast tego, z powodu braku sensownych zdjęć pokażę Wam nowości, których mam teraz sporo. Mam nadzieję, że chociaż tym mogę Was zainteresować. Przepraszam. pierścionek i bransoleta - Persunmall; kolczyki i naszyjnik - Bellast; koszulka - Aupie

sobota, 14 września 2013

You're beautiful

Jest weekend, cieszycie się? Ja jakoś nie bardzo. Mam tyle do zrobienia, do zaplanowania, ustalenia i poukładania, aż nie wiadomo za co się wziąć. Na basenie nie byłam, bo chyba się już lekko przeziębiłam, a w moim przypadku to bardzo niedobrze... Martwi mnie też pogoda, bo zgodnie z rozkładem jutro powinnam zrobić dla Was 2 sesje na nadchodzący tydzień, a tak to już nic nie wiadomo... No ale, jak obiecałam - pora na kolejny post przemyśleniowy. O czym dzisiaj? O kompleksach. 
Każda z nas posiada kompleksy. Czy możemy je podzielić na te mniejsze i większe? Nie sądzę. Dlaczego? Bo dla każdego dana rzecz może zajmować inne miejsce w hierarchii wartości. Wiele z nas bardzo przejmuje się swoją wagą i to jest jeden z ich największych kompleksów. Dla innych może być to wzrost, włosy, oczy, a nawet dłonie. Każdy jest inny i każdy ma prawo do innego postrzegania zarówno siebie jak innych osób. Jednak, czy wytykanie sobie takich niedoskonałości ma jakiś sens? To zależy. Jeśli jest to coś, co możemy i CHCEMY zmienić, to rzeczywiście nie jest to aż tak złe. Ale musimy CHCIEĆ. Nic nie da nam narzekanie i marudzenie jeśli siedzimy z założonymi rękoma. Nic nie zrobi się samo. 

Jeśli jednak jest to rzecz na którą nie mamy wpływu wytykanie jej sobie nie ma sensu. Nic z tym nie zrobimy, a jedynie wpędzimy się w depresję. Wtedy obsesyjnie zaczynamy porównywać się do innych i na każdym kroku wytykać sobie, że jesteśmy od nich gorsi. Ale niby dlaczego? Bo wyglądamy inaczej? Bo jesteśmy niższe/grubsze, czy jak nam się nawet wydaje - brzydsze? I tu jest właśnie błąd. Nigdy nie pozwól sobie wmówić, że jesteś gorsza, brzydsza. NIGDY. 

Co musisz zrobić, aby przestać uważać się za gorszą? Możesz zacząć czytać różne posty motywacyjne, zacząć robić coś w tym kierunku, otoczyć się osobami, które będą Cię wspierać, ale tak naprawdę nie osiągniesz nic dopóki sama nie uwierzysz w to, że jesteś piękna.

To chyba tyle, jeśli chodzi o ten post. A może macie własne sugestie z tym związane? Chętnie poczytam. W następnym poście przemyśleniowym zamieszczę sposoby własnej samoakceptacji, co Wy na to?
Jeśli macie jakieś pomysły na kolejne posty przemyśleniowe, to piszcie, chętnie rozważę wszelkie propozycje :)  Jeśli macie jakieś pytania, to zapraszam też na Ask'a Klik. Udanego weekendu. A zdjęcia znalezione przypadkiem, jeszcze chyba z sierpnia...

czwartek, 12 września 2013

Blinding

Witajcie, kochani. Jak radzicie sobie z tyloma obowiązkami na raz? Ja czuję się już tym wszystkim przytłoczona. Po raz kolejny moja ambicja wzięła górę nad rozsądkiem i dzięki temu codziennie wracam do domu w granicach 15-16, a nawet 17, a jestem dopiero w drugiej klasie, a zajęć dodatkowych w szkole zbierze się jeszcze kilka godzin, więc zaczyna mnie to przerażać. Nie wiem, czy poradzę sobie ze wszystkim, wiem że będzie ciężko, już jest. Na bloga czas jeszcze jako tako znajduję, natomiast mam bardzo mało czasu na odwiedzanie i komentowanie Waszych blogów, co jest dla mnie dużym zmartwieniem, ponieważ zawsze starałam się do tego przykładać. Pogoda za oknem nie sprzyja niczemu ani nikomu. Ciągle chce się spać, nie ma na nic siły. Dziś mam dla Was zdjęcia zrobione na szybko z jedną z nowości, których ostatnio sporo wpadło w moje ręce - kompletem biżuterii. Wiem, że to niewiele, ale zawsze coś. Jutro piątek. Lekcje do 15. I jeszcze basen o 21. Cudownie. 

BIŻUTERIA - TUTAJ

poniedziałek, 9 września 2013

Energy

Bardzo cieszy mnie to, że spodobał Wam się poprzedni post. Zaczynam zbierać tematy na kolejne, tak więc myślę, że jeden post przemyśleniowy w tygodniu spokojnie będzie :) Chciałabym też podziękować Wam za komentarze, wyświetlenia i liczbę obserwatorów, która wciąż rośnie. Jest to ogromna motywacja do dalszego działania za którą bardzo Wam dziękuję! :) Mimo, że zaczynają się już poważne zajęcia pozytywna energia mnie nie opuszcza. Wciąż mam nowe pomysły na posty, zdjęcia, czy też przeróżne, niekoniecznie związane z blogiem rzeczy. Dziś dodatkowo "doładowałam" się tą energią przez krótką wycieczkę rowerową, która bardzo mi się podobała, choć nie przepadam za jazdą na rowerze ;) W końcu udało nam się z P. ustalić terminy naszych "sesji" na które mamy teraz o wiele mniej czasu. Doszłyśmy do porozumienia, więc myślę, że blog nie będzie świecił pustkami, a wręcz przeciwnie :) Dziś outfit z bluzą, którą już znacie, kolejną parą okularów (zostały jeszcze 2! :D) i tym znienawidzonym naszyjnikiem, który jednak dzięki Wam polubiłam ;p Mam nadzieję, że zdjęcia się Wam spodobają (tak, Justynka zawsze musi mieć drugoplanowców, a nie, to WIDOWNIA c:), do następnego ;*
photos by Paulina

bluza, koszulka - Oasap; spodnie - Orsay; okulary - Giantvintage; trampki - Converse

sobota, 7 września 2013

Haters

Na dziś przygotowałam pierwszy przemyśleniowy post. Temat: hejterzy.
Chyba każdy z nas choć raz doświadczył obecności anonimowego hejtera. Kto to właściwie jest? Hejter osoba nienawidząca kogoś. Odnosi się do ludzi, którzy przez swoją zazdrość wytykają wszystkie błędy osobom nielubianym. Myślę, że ta definicja jest jak najbardziej trafna. Zazwyczaj są to osoby, które znamy. Mijamy się z nimi na co dzień, może nawet jesteśmy w jednej klasie. Kiedy ze sobą rozmawiamy wszystko wydaje się być okej. Miłe słówka, uśmiechy. Jednak, kiedy wieczorem usiądziesz przed komputerem i wejdziesz na stronę typu Ask, czy nawet bloga, nagle pojawiają się anonimowe hejty dotyczące np. Twojego dzisiejszego ubioru, wyglądu, czy makijażu. Czy jest Ci wtedy przykro? To zależy od tego, czy jesteś już przyzwyczajony/a, czy się tym przejmujesz, czy Cię to dotyka. Są osoby silniejsze, na których takie hejty nie wywołują żadnego wrażenia. Ale są też takie, które to przeżywają, którym sprawia to przykrość. To właśnie te słabe osoby są najczęściej nękane. Dlaczego? Ponieważ po jakimś czasie hejter zdaje sobie sprawę z tego, że ta "silniejsza" osoba nic sobie z tego nie robi, nie sprawia to jej przykrości, a najczęściej po prostu śmieszy. Wtedy przerzuca się na osobę teoretycznie "słabszą", która nie potrafi sobie z tym radzić. Hejterowi nękanie takiej osoby sprawia przyjemność. Tylko hejterowi. Nie zdaje on sobie sprawy z tego, jak poważne w skutkach mogą być jego słowa. Najlepszym tego przykałdem jest tragedia, która spotkała 14-letnią dziewczynę. Powiesiła się przez to, że była wyzywana i nękana właśnie na Ask'u. Tu można poczytać o tym więcej Klik.

A teraz, drogi hejterze, zastanów się, czy chciałbyś, aby ktoś zrobił sobie coś takiego właśnie przez Ciebie.
Sama wiele razy otrzymałam na Ask'u komentarze typu: "jesteś brzytka więc nie rób tylu zdjęc sobie bo komputer mi sie zepsuje (nie wstawisz tego bo sie boisz )"; "ale Ci brzytko z makijażem ..."; "myślisz ze jestes fajna i ze niby masz przyjaciólki? jestes glupia"; "ty to się teraz zmieniłaś ... i to na gorsze, myślisz że jak masz tego swojego bloga to wszyscy Cie lubią ..." To tylko kilka przykładów, które teraz udało mi się znaleźć. Wcześniej dostawałam masę hejtów odnośnie bloga. A to, że bez sensu, że zdjęcia brzydkie, że nie umiem go prowadzić, że nikomu się nie podoba. Czy przez to go usunęłam? Jak widać - nie i nie mam zamiaru. Dlaczego? Bo właśnie o to chodzi hejterom. Za wszelką cenę chcą zniszczyć nie tylko nas samych, ale też to, co mamy, to, dzięki czemu jesteśmy szczęśliwi. Zdarza się też, że są to osoby, które kompletnie nas nie znają, nie wiedzą kim jesteśmy naprawdę, a widzą jedynie nasze zdjęcia. Co w takim razie nimi kieruje? Zazdrość. Zazdrość wobec tego, czego nigdy nie zdobędą. I z tego właśnie powinniśmy być dumni.
Wiem, sporo tego. Jeśli tu dotarłaś/łeś, to dziękuję. To moja pierwsza notka przemyśleniowa. Chciałabym, aby było takich więcej, ale to zależy również od Was. Jeśli spodobała Ci się ta notka i chciałabyś/chciałbyś zobaczyć tu takich więcej, proszę, napisz. Jeszcze raz dziękuję. Kocham Was. 


środa, 4 września 2013

Widzę, spływam

No i się zaczęło. Łatwo nie będzie na pewno, bo już jest o wiele mniej wolnego czasu, no ale najprawdopodobniej będę miała 3 treningi w tygodniu, więc jest po co żyć! :D  Ze zdjęciami też jest różnie, ponieważ "sesja" zajmuje dużo czasu, potrzebna jest dobra pogoda i fotograf po ręką. Zazwyczaj kiedy wychodzę na zwykły spacer z przyjaciółką staram się zabierać ze sobą aparat i wtedy zrobić choć trochę zdjęć, ale nie wiem, czy takie Wam pasują? Jeśli chodzi o zdjęcia w domu, to też mam z tym problem, ponieważ na 20 jedno wychodzi ładne... No ale jakoś to będzie, liczę na Wasze rady, propozycje :) Postaram się też przynajmniej raz w tygodniu dodawać notki tematyczne, z przemyśleniami. Myślę, że byłby to dobry pomysł. Więc tak jak już wcześniej wspomniałam, mam dla Was zdjęcia zrobione podczas spaceru z przyjaciółką. Co możecie zobaczyć? Kolejną parę okularów i nową bluzę. Chyba wiecie już, jakie jest moje uzależnienie, więc nie muszę tłumaczyć, dlaczego ją wybrałam...c:

photos by me & Gabriela

bluza - TUTAJ; okulary - nie mogłam znaleźć..; naszyjnik - Chicnova

poniedziałek, 2 września 2013

Welcome September

No i mamy wrzesień! Cieszycie się? Ja w sumie tak. Od zawsze lubiłam jesień, a w tym roku mam zamiar wyszukać sporo jesiennych inspiracji i stworzyć zdjęcia właśnie na ich wzór. Myślę, że jest to dobry pomysł na odkrycie czegoś nowego, co Wy na to? :)
Nie wiem, jak będzie teraz z postami, ponieważ niedługo może zabraknąć mi zdjęć, a przez szkołę będzie różnie. Postaram się dodawać je co 2 dni, tak jak teraz. A skoro już mowa o szkole, to jak tam Wasze rozpoczęcia? Mój plan trochę (bardzo) przytłaczający, ale czuję że ten rok minie mi szybko i nie będzie tak źle. Mimo wszystko nadal utrzymuję pozytywne nastawienie, co w  moim przypadku jest bardzo dziwne, hahaha. Dzisiejsze zdjęcia już w nowej fryzurce (i z pogodą zupełnie przeciwną do tej za oknem! :D) z której jestem bardzo zadowolona. Może nie jest to jakaś ogromna zmiana, ale mi bardzo przypadła do gustu, co sądzicie? Wychodząc z domu nie mogłam się zdecydować, które okulary wybrać, tak więc są 2 pary ;p Oceńcie, które pasują lepiej, trzymajcie się!

A oto przypadkowo spotkany, piękny model <3
Jaki jest Twój wybór?
photos by Paulina

okulary serca - TUTAJ; okrągłe okulary - TUTAJ; bluza - New Yorker; spódniczka, naszyjnik - Oasap; bransoletka - eFoxcity; trampki - Converse