wtorek, 26 lutego 2013

Who are you?

Dopadła mnie choroba, a więc czas na przemyślenia. O czym? Chodzi o temat "Kim tak naprawdę jesteś?".

W teraźniejszym świecie ciężko jest zachować własną osobowość, a nie tą, którą narzuca nam reszta. Wśród znajomych często zachowujemy się tak, jak oni tego od nas oczekują. Podporządkowujemy się ustalonym z góry zasadom przynależności do danej "grupy" tylko po to, by nie stracić tzw. "wielkości" w oczach innych. Tak naprawdę tylko nieliczni z nas mogliby śmiało powiedzieć, że są prawdziwi w tym, co robią. A co ja mogę powiedzieć o sobie? Nie wiem. Nie wiem, czy jestem szczera wobec samej siebie, chociaż naprawdę się staram. Żeby choć po części ulżyć swojemu prawdziwemu obliczu założyłam tego bloga i naprawdę nie żałuję, bo wiem, że wśród Was są osoby, które mnie zrozumieją i będą wspierać we wszystkim, co sobie postanowię, a gdy będzie to konieczne postawią mnie twardo na ziemi. Tak więc dziękuję, że ze mną jesteście i wiernie czytacie te moje depresyjne wywody ;)

I tak na koniec dwa pozytywne zdjęcia, żeby nie było :)


17 komentarzy :

  1. Ja zachowuję się totalnie inaczej, gdy jestem w szkole, inaczej ze znajomymi a jeszcze inaczej w domu czy w gronie rodzinnym. Ale moim zdaniem w każdym wcieleniu jestem prawdziwą sobą, tylko pokazuję się z różnych stron ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam się ze wszystkim co napisałaś.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super blog :) Zapraszam do mnie: asiann123.blogspot.com - komentarze i obserwacja mile widziane(odzwięczę się). Znaczy już obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  4. ja myślę, że nie udaje nikogo i jestem sobą, przynajmniej mi się tak zdaje ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, w dzisiejszych czasach strasznie trudno pozostać sobą. Jeśli jesteś "inna", niepodobna do reszty zostaniesz "zjedzona" bo wszystko, co wyróżnia się z tłumu musi zginąć. To jak taka bariera, którą ciężko jest przełamać i o wiele łatwiej po prostu w nią wsiąknąć stając się "homo" czyli tym samym co reszta.
    Jaka ja jestem? Niepowtarzalna. Uh ciężko powiedzieć, czy jestem inna czy nie, to zależy w jakim środowisku mnie postawić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale fajny masz aparat :)
    Ps. Obserwuję :) Jeśli i mnie chcesz troszkę poobserwować, zapraszam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Akcja Uśmiechnij się! Czyli zachęcamy do uśmiechu całą blogosferę! Dołączysz? ;)
    http://keepsmilingmakeupblog.blogspot.com/2013/02/akcja-usmiechnij-sie-czyli-zachecamy-do.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Żadne depresyjne wywody! Po prostu rozminy o życiu!
    Pozdrawiam, zapraszam do polubienia fanpagu i zobaczenia nowego postu! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mnie to... gdybym miała zachowywać się sztucznie w gronie bardzo bliskich mi osób, to mój kontakt z nimi nie miałby sensu. Jestem sobą w każdej sytuacji i na pewno nigdy nikogo nie naśladowałam. Akceptują mnie taka jaką jestem przez co zawsze jestem szczera i bezpośrednia ;)

    Życzę ci byś wierzyła w siebie i w to byś zachowywała się naturalnie w gronie najbliższych ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialny post!! *.* W pełni się z Tobą zgadzam!!!

    Swoją drogą zapraszam - http://lenn-muffins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo ładnie wyglądasz!
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hi Justyna..I really like your blog and you're so cuteee :)
    Thanks for your lovely comment and concern as my blog is still new i still need some courage!!I'm following you on GFC..can't wait to see more from you
    xoxo

    styleofozoz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za to, że tu jesteś. Jeśli Ci się spodobało, zostań ze mną na dłużej. :)
Nie uznaję obserwacji za obserwację.